Czekasz, aż szef sam zauważy, ile robisz?
Będziesz czekał latami. I mówię to bez cynizmu - Twój przełożony po prostu nie prowadzi w głowie listy Twoich osiągnięć. Ma własne pożary, własne cele, własnego szefa nad sobą. Jeśli sam nie pokażesz, co wniosłeś, dla niego to nie istnieje.
Podwyżki nie dostaje ten, kto najwięcej pracuje. Dostaje ją ten, kto umie nazwać efekt swojej pracy.
Czego potrzebujesz przed rozmową
Lista efektów z ostatnich 6-12 miesięcy. Nie obowiązków - efektów. Co się zmieniło, odkąd Ty się tym zajmujesz.
Liczby. Oszczędzony czas, obsłużony wolumen, skrócony proces, utrzymani klienci, uniknięte opóźnienia.
Porównanie rynkowe. Widełki na Twoje stanowisko, Twój region, Twoja branża.
Konkretna kwota. „Chciałbym więcej" nie jest propozycją, tylko westchnięciem.
Argumenty, które działają
Wzrost zakresu: „Rok temu prowadziłem 3 projekty, teraz 6, plus onboarding dwóch osób."
Mierzalny efekt: „Skróciłem czas realizacji zgłoszeń z 48 do 6 godzin."
Zdjęte ryzyko: „Przejąłem raportowanie po odejściu Anny - nie było przerwy w danych dla zarządu."
Rynek: „Widełki na to stanowisko w regionie to X-Y, jestem w dolnej części."
I te, które nie działają
„Jestem tu już trzy lata." Staż sam z siebie nie jest wartością.
„Kolega zarabia więcej." Przenosisz rozmowę na cudze wynagrodzenie i tracisz kontrolę.
„Mam wyższe koszty życia." To Twoja sytuacja, nie wartość dla firmy.
„Dostałem ofertę z innej firmy." Działa raz. A jeśli blefujesz i to wyjdzie, psujesz zaufanie na stałe.
Kiedy o tym mówić
Najlepszy moment: po zamkniętym sukcesie. Dowieziony projekt, udane wdrożenie, dobry kwartał.
Najgorszy: w trakcie kryzysu, tuż po cięciach, albo w dniu, w którym Twój szef gasi pożar.
Warto też znać cykl budżetowy firmy. Rozmowa dwa tygodnie po zamknięciu budżetu na rok jest spóźniona o rok.
Jak to poprowadzić
Nie zaczynaj od kwoty. Zacznij od tego, co się zmieniło i co wniosłeś. Potem powiedz konkretnie, o co prosisz.
A na koniec zadaj pytanie, które jest najważniejsze w całej rozmowie:
„Co jest potrzebne, żeby to się stało?"
Bo nawet jak usłyszysz „nie", wychodzisz z mapą.
Po odmowie
Zapytaj o dwie rzeczy: jakie warunki musiałbyś spełnić i kiedy wracacie do tematu. Ustal konkretną datę. Wyślij podsumowanie mailem - nie jako presję, tylko żeby obie strony pamiętały.
Jeśli po drugiej odmowie nadal nie ma ani warunków, ani terminu - to też jest odpowiedź. O Twojej ścieżce w tej firmie.
FAQ
Jak często można prosić?
Raz na 9-12 miesięcy. Chyba że wyraźnie wzrósł Twój zakres - wtedy wcześniej.
Mailem czy osobiście?
Rozmowa. Mailem tylko prośba o spotkanie i podsumowanie po.
Boję się tej rozmowy.
Normalne. Zapisz argumenty na kartce i przeczytaj na głos kilka razy. Stres spada, gdy wiesz, co powiesz w pierwszych trzydziestu sekundach.
Chcesz przygotować taką rozmowę na swoim przypadku, z konkretnymi liczbami? Umów bezpłatną konsultację.
Umów rozmowę →