Da się szukać pracy tak, żeby obecny pracodawca się nie dowiedział. Ale nie wtedy, gdy w niedzielę wieczorem przebudujesz cały profil na LinkedIn.
Bo tam wpada najwięcej osób. Nie na rozmowach rekrutacyjnych - na nagłej zmianie aktywności.
Trzy ustawienia, które robią różnicę
Open to Work tylko dla rekruterów. LinkedIn daje wybór: zielona ramka dla wszystkich albo informacja widoczna wyłącznie dla rekruterów z LinkedIn Recruiter. Druga opcja jest dyskretna. Nie daje gwarancji stuprocentowej, ale ryzyko spada znacznie.
Wyłącz powiadomienia o zmianach profilu. To ustawienie, o którym prawie nikt nie wie. W prywatności jest opcja informowania sieci o aktualizacjach. Zanim ruszysz profil - wyłącz ją. Inaczej cała firma dostanie powiadomienie, że zmieniłeś nagłówek.
Tryb prywatny przy przeglądaniu. Jeśli oglądasz profile rekruterów z konkurencji, domyślnie oni to widzą.
Jak przebudować profil, nie wzbudzając podejrzeń
Stopniowo. Przez dwa, trzy tygodnie. Z wyłączonymi powiadomieniami.
Kolejność, która działa: najpierw zdjęcie i baner, potem sekcja „O mnie", nagłówek na sam koniec. Nagłówek jest najbardziej widoczny, więc zostaw go, gdy reszta już siedzi.
Przebudowa całego profilu w jeden wieczór wygląda dokładnie na to, czym jest.
Rozmowy w godzinach pracy
Najbezpieczniejsze terminy: wcześnie rano, w porze lunchu, na koniec dnia.
Pracujesz zdalnie? Blok w kalendarzu bez opisu, rozmowa z telefonu, nie ze służbowego laptopa.
I nie bierz urlopu na jeden dzień w środku tygodnia kilka razy w miesiącu. To wzorzec, który każdy manager zauważy.
Co zdradza najczęściej
Zmiana zdjęcia na formalne i przebudowa profilu w ciągu jednej doby.
Nagła seria komentarzy pod postami rekruterów z branży.
Prośba o rekomendację do byłego przełożonego bez kontekstu.
Podanie obecnego szefa jako kontaktu w referencjach.
CV wysłane z firmowej skrzynki. Widziałem to więcej razy, niż byś przypuszczał.
Referencje
Nie podawaj obecnego przełożonego. Wskaż byłych współpracowników, klientów, ludzi z poprzednich firm.
Jeśli rekruter nalega na kontakt z obecnym pracodawcą - poproś, żeby zostawił to na sam koniec procesu, po ofercie. To standardowa prośba i nikt się nie obruszy.
FAQ
Czy Open to Work dla rekruterów jest w pełni bezpieczny?
Nie w stu procentach. Rekruter z Twojej firmy korzystający z LinkedIn Recruiter teoretycznie może to zobaczyć. Ale ryzyko jest nieporównywalnie mniejsze niż przy publicznej ramce.
Informować szefa, że szukam?
Zwykle nie, dopóki nie masz podpisanej oferty. Wyjątek: bardzo otwarta kultura i naprawdę dobra relacja.
Co jeśli się dowie?
Nie zaprzeczaj wprost - to widać. Powiedz, że rozglądasz się po rynku, żeby zrozumieć swoją wartość, i chętnie porozmawiasz o swojej ścieżce w firmie. To otwiera rozmowę zamiast konfliktu. Zdarza się, że taka rozmowa kończy się podwyżką.
Na bezpłatnym webinarze 27 sierpnia pokazuję cały proces szukania lepszej pracy w 90 dni - z ustawieniami LinkedIn i planem tydzień po tygodniu.
Zapisz się →